Man Utd z największą liczbą wychowanków grających w pięciu najlepszych ligach w Europie wśród klubów Premier League

Man Utd z największą liczbą wychowanków grających w pięciu najlepszych ligach w Europie wśród klubów Premier League

Manchester United wyszkolił więcej piłkarzy grających obecnie w pięciu najlepszych ligach Europy niż jakikolwiek inny klub Premier League.

Tak wynika z badań przeprowadzonych przez CIES Football Observatory, które zajmowało się rozwojem każdego gracza z Premier League, hiszpańskiej La Liga, włoskiej Serie A, niemieckiej Bundesligi i francuskiej Ligue 1.

Zgodnie z definicją UEFA, która mówi, że kluby macierzyste to te, w których zawodnicy grają przez co najmniej trzy sezony w wieku od 15 do 21 lat, “Czerwone Diabły” wyszkolili 24 zawodników w tych głównych ligach.

Chociaż ten wynik jest mniejszy niż w przypadku Realu Madryt (43) i Barcelony (32), które czerpią korzyści z możliwości ogrywania młodzików z drużyn B w niższych ligach w Hiszpanii, to o jeden więcej niż rywale z Arsenalu i cztery przed Chelsea.

Ośmiu z tych 24 graczy pojawiło się dotychczas w drużynie Ole Gunnara Solskjaera w sezonie 2020/21 – Tim Fosu-Mensah, Mason Greenwood, Dean Henderson, Jesse Lingard, Scott McTominay, Paul Pogba, Marcus Rashford i Axel Tuanzebe. Kolejnych dwóch, Tahith Chong i Andreas Pereira, rozegrali mecze ligowe dla swoich klubów na wypożyczeniu, odpowiednio Werder Brema i Lazio.

Aby zostać uwzględnionym w badaniu Football Observatory, zawodnik musi pojawić się w krajowym meczu ligowym w tym sezonie lub rozegrać mecze w rozgrywkach seniorskich podczas każdej z dwóch poprzednich kampanii. Zgodnie z tą definicją nie uwzględniono niektórych młodych “Czerwonych Diabłów”, którzy zadebiutowali w zeszłym sezonie, na przykład Brandon Williams – który wystąpił w 17 meczach w Premier League w sezonie 2019/20 – oraz Teden Mengi, Ethan Galbraith i Ethan Laird, którzy wszyscy grali w Lidze Europy.

Dziewięciu z 24 zawodników z listy jest obecnie zatrudnionych w innych klubach Premier League – wśród nich Jonny Evans z Leicester City i Michael Keane z Evertonu – a Manchester United może pochwalić się także zawodnikami wyszkolonymi w każdej z pozostałych pięciu największych lig europejskich, z Gerardem Pique z Barcelony czy kultowy napastnikiem Juventusu, Cristiano Ronaldo.

Ronaldo przeszedł przez system szkolenia młodzieży w Sportingu w Portugalii, ale gdy przez trzy lata trenował z Manchesterem United przed ukończeniem 21 roku życia, kwalifikuje się zgodnie ze wspomnianą definicją UEFA.

Kolejnych 11 zawodników trenowanych przez Manchester United regularnie gra w ligach europejskich klasyfikowanych od szóstego do 31. miejsca. Wśród nich są Federico Macheda (Panathinaikos) i Rafael da Silva (Basaksehir).

Szef Akademii klubu, Nick Cox, powiedział, że badania dowodzą, że cel, jakim jest promowanie utalentowanych piłkarzy w pierwszym składzie, niezależnie od tego, czy będą reprezentować Manchester United, czy zagrają gdzie indziej, zostaje osiągnięty.

– To są świetne statystyki, które po raz kolejny pokazują jakość graczy, których Akademia regularnie produkuje.

– Nie jest tajemnicą, że naszym głównym celem jest wyprodukowanie piłkarzy gotowych do gry w pierwszej drużynie, a fakt, że mieliśmy ośmiu zawodników, którzy zadebiutowali w zeszłym sezonie, jest tego dowodem.

– Jednak chcemy również, aby wszyscy chłopcy, którzy przechodzą przez nasz system, mieli długą i udaną karierę gdzie indziej, jeśli nie osiągną sukcesu w Manchesterze United.

– Z tego badania jasno wynika, że ​​na całym kontynencie rozwija się wielu graczy, z czego każdy w Akademii może być naprawdę dumny.

10 OBECNYCH GRACZY, KTÓRZY BYLI “SZKOLENI W KLUBIE ”

Tim Fosu-Mensah
Mason Greenwood
Dean Henderson
Jesse Lingard
Scott McTominay
Paul Pogba
Marcus Rashford
Axel Tuanzebe
Tahith Chong *
Andreas Pereira *
* Wypożyczony na sezon

14 BYŁYCH GRACZY, KTÓRZY BYLI “SZKOLENI W KLUBIE”

Phil Bardsley – Burnley
Robbie Brady – Burnley
Fabio da Silva – Nantes
Jimmy Dunne – Burnley
Jonny Evans – Leicester
Tom Heaton – Aston Villa
Adnan Januzaj – Real Sociedad
Sam Johnstone – West Brom
Michael Keane – Everton
Oliver Norwood – Sheffield United
Gerard Pique – Barcelona
Cristiano Ronaldo – Juventus
Danny Welbeck – Brighton
Ron-Robert Zieler – FC Koln

Źródło: ManUtd.pl

“The Times”: pozycja Solskjaera w Man Utd nie jest zagrożona

“The Times”: pozycja Solskjaera w Man Utd nie jest zagrożona

Mauricio Pochettino powiedział, że chce wrócić do trenowania po roku przerwy, po tym, jak został zwolniony przez Tottenham Hotspur.

– Nie mogę doczekać się ponownego zaangażowania się w grę – powiedział 48-letni Pochettino, który był jest często łączony z Manchesterem United, jeśli Ole Gunnar Solskjaer zostanie zwolniony.

“The Times” rozumie, że pozycja Solskjaera nie jest zagrożona, mimo że przegrał trzy z pierwszych sześciu meczów w Premier League, pozostawiając Manchester United na 15. miejscu w tabeli.

Pochettino mówi, że nie stracił miłości do angielskiego futbolu przez 12 miesięcy, które minęły od zakończenia jego pięcioletniego pobytu w Spurs.

– Zawsze byłem gotowy, aby ponownie zaangażować się w grę – powiedział Pochettino Sky Sports. – Kocham piłkę nożną. To moja pasja, a nie praca, ponieważ praca jest stresująca. Wejście do ośrodka treningowego nie wiąże się ze stresem, przygotowanie do meczu nie jest stresem.

Pochettino mówi, że on i jego pracownicy utrzymywali kontakt przez ostatni rok, ale brakuje mu szumu związanego z przebywaniem w klubie.

– Robimy różne rzeczy, ale to nie to samo, co codzienne zaangażowanie i dzielenie się spostrzeżeniami z zawodnikami, personelem i klubem – powiedział. – Oczywiście, zawsze za tym tęsknisz.

Pochettino, który jest właścicielem domu pod Londynem, przez rok z dala od piłki nożnej zapuścił gęste włosy i spędza czas ze swoją partnerką i dwoma synami.

– Odkryłem niesamowitych ludzi w tym kraju, niesamowitą kulturę. Dobrze się czuję tu, tak jak moja rodzina, moje dzieci, a nawet pies – powiedział były obrońca reprezentacji Argentyny.

– Przeżywamy niesamowitą przygodę w Anglii w tym szalonym czasie. Spędzam czas z rodziną, próbując pomóc, jak tylko możemy, ale to dziwny czas, trudny czas.

Zapytany, czy chciałby, aby jego następna praca odbywała się w Anglii, Pochettino odpowiedział:

– Nie wiem. Nie zamierzam zamykać żadnych drzwi. Czekam, aby poczuć, który projekt jest dla nas odpowiedni. Oczywiście żyjemy w bardzo szalonym momencie naszego życia. Ale jestem pełen energii i uwielbiam być częścią piłki, ale jednocześnie trzeba czekać na odpowiedni projekt.

Po zwolnieniu z Tottenhamu w zeszłym roku, Pochettino powiedział:

– Jestem w świecie piłki od dawna. Może klub potrzebuje napisać nowy rozdział. Nie narzekam na decyzję Daniela [Levy’ego], a człowiek, który mnie zastąpił, był dobrym przyjacielem i menadżerem, który traktował mnie bardzo dobrze w trakcie mojej kariery.

Wątpliwości na temat stabilności pozycji Solskjaera wzrosły w niedzielę, kiedy Manchester United przegrał u siebie 0:1 z Arsenalem. Pomimo pokonania Paris Saint-Germain i RB Lipsk w Lidze Mistrzów, “Czerwone Diabły” mają problem w meczach Premier League, zwłaszcza tych rozgrywanych na Old Trafford.

Były bramkarz Manchesteru United po meczu z Arsenalem, Peter Schmeichel, powiedział:

– To nie był dobry mecz pod żadnym względem. Nie rozumiem wyborów personalnych na to spotkanie. Od początku wydawało mi się, że to nie jest dobre ustawienie. Nie mogłem ustalić, w jakim systemie gramy.

Źródło: ManUtd.pl

Jesse Lingard coraz bliższy powrotu do gry

Jesse Lingard coraz bliższy powrotu do gry

Jesse Lingard jest już coraz bliższy powrotu do zdrowia, o czym poinformował klub z Old Trafford za pośrednictwem swojej strony internetowej. Anglik doznał urazu w poprzednim tygodniu.

Wiadomo jednak, że 27-latek nie będzie do dyspozycji Solskjaera na najbliższy mecz z Arsenalem, co potwierdził Norweg na piątkowej konferencji prasowej.

 Jesse [Lingard] nie będzie dostępny do gry i myślę, że będziemy musieli sobie bez niego poradzić przez kilka najbliższych tygodni – mówił szkoleniowiec “Czerwonych Diabłów”.

Jesse Lingard nie znalazł się w kadrze na mecz RB Lipsk w Lidze Mistrzów i nie wykuruje się też na niedzielne spotkanie ligowe z “Kanonierami”. Niemniej Anglik miał już rozpocząć w miniony piątek, a więc wcześniej niż to przewidywano, indywidualne treningi, które mają na celu doprowadzić go do pełni zdrowia i powrotu do drużyny.

27-latek do tej pory dwukrotnie wystąpił w barwach Manchesteru United w tym sezonie, w meczach Carabao Cup przeciwko Luton Town i Brighton & Hove Albion. Od czasu wypromowania się z klubowej Akademii, Lingard wystąpił już w 209 meczach “Czerwonych Diabłów”, a w poprzednim sezonie wskoczył do czołowej setki zawodników z największą liczbą gier w klubie.

Z obecnych piłkarzy Manchesteru United, jedynie Marcus Rashford, Phil Jones, Anthony Martial oraz David de Gea mają na swoim koncie więcej występów w seniorskiej drużynie Manchesteru United niż Jesse Lingard.

Źródło: ManUtd.pl

“The Times”: pozycja Solskjaera w Man Utd nie jest zagrożona

Konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera i Bruno Fernandesa przed meczem z Sevillą

W nadchodzącą niedzielę o godz. 21:00 Manchester United zmierzy się z Sevillą w półfinale Ligi Europy. Na konferencji prasowej przed tym spotkaniem pojawili się Ole Gunnar Solskjaer oraz Bruno Fernandes. Pełen zapis z tego spotkania znajdziecie poniżej.

PRZEBIEG KONREFENJI:

Ole, pytanie do ciebie. Jak wygląda zespół pod względem przygotowania fizycznego i kontuzji? Mógłbyś podsumować krótko, jak ważny jest ten mecz dla Manchesteru United i dla ciebie? 

Ole Gunnar Solskjaer: – Cóż, spędziliśmy kilka ostatnich dni na przygotowaniach do meczu, regeneracji i treningu. To był dobry okres. Niezbyt często mamy sześć dni przerwy między kolejnymi spotkaniami. Jesteśmy gotowi, pod względem fizycznym także. Mentalnie również wszystko jest w porządku – to półfinał, każdy chce wziąć udział w tej fazie rozgrywek, a ja po prostu chcę, żeby moi zawodnicy cieszyli się tym meczem. Sam również nie mogę się doczekać pierwszego gwizdka. W tym sezonie byliśmy już dwa razy w półfinałach i choć cieszymy się, że zaszliśmy tak daleko, to jednak nie jesteśmy zadowoleni. Chcemy pójść o krok dalej.

Ole, jak ważne jest, aby dobrze rozpocząć mecz z Sevillą? Ostatnimi czasy to nie była norma, nawet z Kopenhagą. Drużyna poprawiła się dopiero w drugiej połowie.

OGS: – Myślę, że nie tylko w meczu z Sevillą, ale w każdym innym ważne jest, aby dobrze go rozpocząć. Rozmawiamy o tym. Trenujemy i jesteśmy przygotowani na dobry początek. Jeśli przeciwko dobrym zespołom będziesz gonić wynik od samego początku, nie zaznaczysz swojej obecności na boisku i nie przeprowadzisz pierwszego ataku, może być potem ciężko wejść na odpowiednio wysokie obroty. Gramy przeciwko drużynie pełnej jakości. Jeśli nie będziemy mieć piłki, czeka nas trudne spotkanie.

Bruno, zaliczyłeś fenomenalny początek kariery w Manchesterze United – przyszedłeś w środku sezonu, strzelałeś wszystkie rzuty karne. Dzięki temu rodzą się porównania do Erika Cantony. Co myślisz o tym zestawieniu ciebie z wielką postacią w historii Manchesteru United?

Bruno Fernandes: – Naprawdę miło jest tego słuchać i być wymienianym obok tak wielkich nazwisk. Dla mnie Cantona był jednak niesamowitym piłkarzem dla tego klubu i muszę być znacznie lepszy, by można było mnie do niego porównywać. Jestem naprawdę szczęśliwy z powodu tego, co do tej pory zrobiłem, ale nie jestem zadowolony w tym kontekście, o którym mówił menedżer. W Manchesterze United chodzi o zdobywanie pucharów. Przychodzę do klubu, aby wygrywać trofea. Będę szczęśliwy pod koniec sezonu, jeśli wygramy Ligę Europy.

Ole, chciałbym zapytać o Sergio Romero – czy podziwiasz to, że może nie grać przez długi czas, ale gdy przyjdzie tak ważny mecz, jak ten z Sevillą, to będzie w stanie zaprezentować bardzo wysoki poziom? Jak trudno jest to zrobić bramkarzowi?

OGS: – Myślę, że Sergio [Romero] jest w szczególnej sytuacji. Jest w klubie, w którym występuje jeden z najlepszych bramkarzy ostatnich 10 lat na świecie, przynajmniej dla mnie. David [de Gea] jest wyjątkowy. To wszystko mówi o profesjonalizmie Sergio – zawsze, gdy gra, robi to na wysokim poziomie. Jest doświadczony, skupiony i zawsze wie, jak się przygotowywać. Jego koncentracja jest fantastyczna, to dla nas bardzo dobry bramkarz.

Bruno, świetnie się zadomowiłeś w Anglii. Wielu piłkarzy ma trudności z dostosowaniem się do wymagań Premier League. Jak to zrobiłeś? Dlaczego to było dla ciebie takie łatwe?

BF: – Nie mogę zgodzić się z tym, że było to łatwe. Mamy dobre wyniki, a ja strzeliłem kilka bramek. Było mi o tyle łatwiej, że pomagał mi zespół. Każdy dał mi pomocną dłoń: sztab szkoleniowy, trenerzy. Otrzymałem wiele pewności siebie z ich strony, co nieco ułatwiło mi proces adaptacji. Wcześniej grałem też we Włoszech, więc już wiedziałem, jak to jest grać poza domem, w innej lidze. Oczywiście Premier League jest zupełnie inna. Jak powiedziałem – mam zaufanie kolegów z drużyny, menedżera, trenerów. Myślę, że sprawy idą naprawdę w dobrym kierunku. Jeśli masz pewność siebie i reszta w ciebie wierzy, możesz robić swoje w każdym meczu i dawać z siebie wszystko na każdym kroku.

Ole, nie wiem czy widziałeś nagranie hiszpańskiego komentatora, które błyskawicznie rozprzestrzeniło się po meczu Sevilli z Wolverhampton. W momencie, gdy Adama Traore pędził na bramkę, on imitował dźwięk samochodu. Widziałem wcześniej, jak z taką samą szybkością rajdy urządzał Mason Greenwood. Myślisz, że ten facet będzie potrzebował kilku pastylek na gardło przed meczem? Jak ważne jest, by mieć takich szybkich i świeżych piłkarzy w składzie?

OGS: – To było wyjątkowe nagranie. Nie jest łatwo bronić się przed Adamą Traore. Tak jak mówisz – my też mamy szybkich zawodników z przodu. Chcemy być bezpośredni i pozytywnie nastawieni do gry. To nie są nasze jedyne cechy. Myślę, że pokazaliśmy, że możemy stwarzać sobie sytuacje. Facet obok mnie [Bruno Fernandes] odegrał kluczową rolę w kreowaniu okazji po kontratakach czy grze pozycyjnej. Będziemy musieli zobaczyć, jak potoczy się ten mecz, czy zdobędziemy pierwsi bramkę. To ważne w takich pojedynkach. Jesteśmy dobrze przygotowani.

Bruno, mówisz o innych piłkarzach i o tym, jak ci pomogli. Czy możesz nam opowiedzieć o rozmowie lub anegdotce, która sprawiła, że poczułeś się wyjątkowo, że należysz do tego zespołu? Uważa się, że wejście do Manchesteru United i błyskawiczne odniesienie sukcesu jest bardzo trudne.

BF: – Myślę, że kiedy klub płaci za piłkarza 55 milionów funtów, to automatycznie oznacza, że mu ufa. Myślę, że od tego wszystko się zaczyna. Rozmowy z trenerami, kolegami z drużyny… Menedżer cały czas ze mną rozmawia, mówi, żebym grał swoją piłkę, robił to samo, co w Sportingu. Chce, żebym miał tę samą pewność siebie co w Portugalii, żebym starał się robić te same rzeczy i zarazem się rozwijał. Kiedy masz za plecami głos, który opowiada o twojej grze i pomaga zespołowi, jest ci łatwiej.

Ole, czego ty i twoi piłkarze nauczyliście się z innych półfinałów, w których byliście w tym sezonie? Jak wykorzystacie te doświadczenia, aby teraz rozstrzygnięcie było inne?

OGS: – Kiedy dochodzisz do półfinału, to wiesz, że mierzysz się z wielkimi zespołami, z dużą jakością. Nadszedł czas, aby zrobić krok do przodu w stronę najlepszych zawodników, meczów. Musimy być stuprocentowo skupieni – każda chwila może rozstrzygnąć, czy wygramy czy przegramy. Zdążyliśmy już odczuć, że przegrana w półfinale jest niezwykle bolesna.

Bruno, grałeś u boku Nemanji Gudelja w Sportingu. Przyjechał teraz do Niemiec po tym, jak został zakażony koronawirusem. Rozmawiałeś z nim?

BF: – Tak, to prawda, grałem z nim [Nemanja Gudelj]. Cieszę się, że teraz wszystko jest w porządku. Rozmawiam z nim i jestem szczęśliwy, że wyzdrowiał. Mam nadzieję, że w niedzielę go pokonam. Po meczu zamienimy się koszulkami. Cieszę się, że zagra w tym meczu.

Ole, wspomniałeś o sporej przerwie pomiędzy meczami. UEFA postanowiła tak zorganizować europejskie puchary, żeby codziennie było jedno spotkanie Ligi Mistrzów lub Ligi Europy. Gdyby przerwy były krótsze, w ten weekend mógłbyś zagrać w finale i nie przeszkodziłoby to w przygotowaniach do nowego sezonu. Czy masz jakieś zastrzeżenia do tego terminarza?

OGS: – Na ten moment nie mam absolutnie żadnych zmartwień dotyczących nowego sezonu. Mamy dobrą okazję do zakończenia obecnej kampanii. Oczywiście to był jedyny możliwy sposób, aby skończyć te rozgrywki. Także dla kibiców ważne jest to, aby codziennie mieć możliwość obejrzenia meczu, aby one na siebie nie nachodziły. Z niecierpliwością czekasz na najważniejsze mecze w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, to dobrze. Ten okres przerwy wykorzystujemy oczywiście jako przygotowania do zakończenia tego turnieju, ale też musimy na to spojrzeć jak na mały presezon. Nie minie dużo czasu, zanim zaczniemy rozgrywki 2020/21. Jest jak jest. Musimy być rozsądni, gdy decydujemy o odpoczynku dla piłkarzy, w treningu, podczas meczów – takie są okoliczności, w których się znajdujemy. Nie możemy narzekać, bo taki jest teraz świat.

Ole, czy naprawdę bezpiecznie jest mówić, że nie martwisz się o to, że twoi piłkarze nie będą mieć wystarczająco długiego odpoczynku przed rozpoczęciem kolejnego sezonu Premier League?

OGS: – Nie ma sensu, żebym się tym martwił. Władze dadzą nam tyle czasu na odpoczynek, ile tylko są w stanie. Mamy nadzieję, że przed inauguracją będziemy mieli minimum 30 dni wolnego, co pozwoli dać piłkarzom dwutygodniowy urlop. Prawdopodobnie nie będą mogli podróżować tam, gdzie chcą, a potem będą dwa tygodnie na przygotowania do pierwszego meczu. Takie są warunki i nie widzę powodu, dla którego miałbym narzekać. Muszę tylko jak najlepiej to wykorzystać, zarządzać piłkarzami w odpowiedni sposób i opiekować się nimi. Mam nadzieję, że niektórzy selekcjonerzy reprezentacji narodowych także będą mieć to na uwadze.

Ole, Sevilla jest niepokonana w ostatnich 19 spotkaniach. Co musicie zrobić, aby ją pokonać?

OGS: – Strzelić więcej bramek niż oni! Oczywiście nie jest to takie proste. Sevilla to bardzo dobrze zorganizowany zespół, z agresywnym stylem gry, pressingiem, mają świetne indywidualności. Trzeba zagrać najlepiej, jak tylko potrafimy. Musimy być zdolni do zatrzymania piłki w każdej możliwej sytuacji i grać poza ich pressingiem. Musimy być sprytni, kreatywni, przyspieszyć w decydujących momentach, przy ostatnim podaniu… W takich meczach bardzo często decyduje stały fragment gry lub błysk geniuszu jednego piłkarza.

Ole, co sądzisz o meczu Barcelony z Bayernem?

OGS: – Oglądaliśmy go. Muszę powiedzieć, że Bayern tak naprawdę wyznacza obecnie standardy, właściwie przez cały sezon. Przyszedł nowy trener i są absolutnie genialni. Ich grę cechuje agresja, biegają, grają pressingiem, są świetni technicznie. To był występ najwyższej klasy w wykonaniu czołowego zespołu.

Źródło: ManUtd.pl