Man Utd z największą liczbą wychowanków grających w pięciu najlepszych ligach w Europie wśród klubów Premier League

Man Utd z największą liczbą wychowanków grających w pięciu najlepszych ligach w Europie wśród klubów Premier League

Manchester United wyszkolił więcej piłkarzy grających obecnie w pięciu najlepszych ligach Europy niż jakikolwiek inny klub Premier League.

Tak wynika z badań przeprowadzonych przez CIES Football Observatory, które zajmowało się rozwojem każdego gracza z Premier League, hiszpańskiej La Liga, włoskiej Serie A, niemieckiej Bundesligi i francuskiej Ligue 1.

Zgodnie z definicją UEFA, która mówi, że kluby macierzyste to te, w których zawodnicy grają przez co najmniej trzy sezony w wieku od 15 do 21 lat, “Czerwone Diabły” wyszkolili 24 zawodników w tych głównych ligach.

Chociaż ten wynik jest mniejszy niż w przypadku Realu Madryt (43) i Barcelony (32), które czerpią korzyści z możliwości ogrywania młodzików z drużyn B w niższych ligach w Hiszpanii, to o jeden więcej niż rywale z Arsenalu i cztery przed Chelsea.

Ośmiu z tych 24 graczy pojawiło się dotychczas w drużynie Ole Gunnara Solskjaera w sezonie 2020/21 – Tim Fosu-Mensah, Mason Greenwood, Dean Henderson, Jesse Lingard, Scott McTominay, Paul Pogba, Marcus Rashford i Axel Tuanzebe. Kolejnych dwóch, Tahith Chong i Andreas Pereira, rozegrali mecze ligowe dla swoich klubów na wypożyczeniu, odpowiednio Werder Brema i Lazio.

Aby zostać uwzględnionym w badaniu Football Observatory, zawodnik musi pojawić się w krajowym meczu ligowym w tym sezonie lub rozegrać mecze w rozgrywkach seniorskich podczas każdej z dwóch poprzednich kampanii. Zgodnie z tą definicją nie uwzględniono niektórych młodych “Czerwonych Diabłów”, którzy zadebiutowali w zeszłym sezonie, na przykład Brandon Williams – który wystąpił w 17 meczach w Premier League w sezonie 2019/20 – oraz Teden Mengi, Ethan Galbraith i Ethan Laird, którzy wszyscy grali w Lidze Europy.

Dziewięciu z 24 zawodników z listy jest obecnie zatrudnionych w innych klubach Premier League – wśród nich Jonny Evans z Leicester City i Michael Keane z Evertonu – a Manchester United może pochwalić się także zawodnikami wyszkolonymi w każdej z pozostałych pięciu największych lig europejskich, z Gerardem Pique z Barcelony czy kultowy napastnikiem Juventusu, Cristiano Ronaldo.

Ronaldo przeszedł przez system szkolenia młodzieży w Sportingu w Portugalii, ale gdy przez trzy lata trenował z Manchesterem United przed ukończeniem 21 roku życia, kwalifikuje się zgodnie ze wspomnianą definicją UEFA.

Kolejnych 11 zawodników trenowanych przez Manchester United regularnie gra w ligach europejskich klasyfikowanych od szóstego do 31. miejsca. Wśród nich są Federico Macheda (Panathinaikos) i Rafael da Silva (Basaksehir).

Szef Akademii klubu, Nick Cox, powiedział, że badania dowodzą, że cel, jakim jest promowanie utalentowanych piłkarzy w pierwszym składzie, niezależnie od tego, czy będą reprezentować Manchester United, czy zagrają gdzie indziej, zostaje osiągnięty.

– To są świetne statystyki, które po raz kolejny pokazują jakość graczy, których Akademia regularnie produkuje.

– Nie jest tajemnicą, że naszym głównym celem jest wyprodukowanie piłkarzy gotowych do gry w pierwszej drużynie, a fakt, że mieliśmy ośmiu zawodników, którzy zadebiutowali w zeszłym sezonie, jest tego dowodem.

– Jednak chcemy również, aby wszyscy chłopcy, którzy przechodzą przez nasz system, mieli długą i udaną karierę gdzie indziej, jeśli nie osiągną sukcesu w Manchesterze United.

– Z tego badania jasno wynika, że ​​na całym kontynencie rozwija się wielu graczy, z czego każdy w Akademii może być naprawdę dumny.

10 OBECNYCH GRACZY, KTÓRZY BYLI “SZKOLENI W KLUBIE ”

Tim Fosu-Mensah
Mason Greenwood
Dean Henderson
Jesse Lingard
Scott McTominay
Paul Pogba
Marcus Rashford
Axel Tuanzebe
Tahith Chong *
Andreas Pereira *
* Wypożyczony na sezon

14 BYŁYCH GRACZY, KTÓRZY BYLI “SZKOLENI W KLUBIE”

Phil Bardsley – Burnley
Robbie Brady – Burnley
Fabio da Silva – Nantes
Jimmy Dunne – Burnley
Jonny Evans – Leicester
Tom Heaton – Aston Villa
Adnan Januzaj – Real Sociedad
Sam Johnstone – West Brom
Michael Keane – Everton
Oliver Norwood – Sheffield United
Gerard Pique – Barcelona
Cristiano Ronaldo – Juventus
Danny Welbeck – Brighton
Ron-Robert Zieler – FC Koln

Źródło: ManUtd.pl

“The Times”: pozycja Solskjaera w Man Utd nie jest zagrożona

“The Times”: pozycja Solskjaera w Man Utd nie jest zagrożona

Mauricio Pochettino powiedział, że chce wrócić do trenowania po roku przerwy, po tym, jak został zwolniony przez Tottenham Hotspur.

– Nie mogę doczekać się ponownego zaangażowania się w grę – powiedział 48-letni Pochettino, który był jest często łączony z Manchesterem United, jeśli Ole Gunnar Solskjaer zostanie zwolniony.

“The Times” rozumie, że pozycja Solskjaera nie jest zagrożona, mimo że przegrał trzy z pierwszych sześciu meczów w Premier League, pozostawiając Manchester United na 15. miejscu w tabeli.

Pochettino mówi, że nie stracił miłości do angielskiego futbolu przez 12 miesięcy, które minęły od zakończenia jego pięcioletniego pobytu w Spurs.

– Zawsze byłem gotowy, aby ponownie zaangażować się w grę – powiedział Pochettino Sky Sports. – Kocham piłkę nożną. To moja pasja, a nie praca, ponieważ praca jest stresująca. Wejście do ośrodka treningowego nie wiąże się ze stresem, przygotowanie do meczu nie jest stresem.

Pochettino mówi, że on i jego pracownicy utrzymywali kontakt przez ostatni rok, ale brakuje mu szumu związanego z przebywaniem w klubie.

– Robimy różne rzeczy, ale to nie to samo, co codzienne zaangażowanie i dzielenie się spostrzeżeniami z zawodnikami, personelem i klubem – powiedział. – Oczywiście, zawsze za tym tęsknisz.

Pochettino, który jest właścicielem domu pod Londynem, przez rok z dala od piłki nożnej zapuścił gęste włosy i spędza czas ze swoją partnerką i dwoma synami.

– Odkryłem niesamowitych ludzi w tym kraju, niesamowitą kulturę. Dobrze się czuję tu, tak jak moja rodzina, moje dzieci, a nawet pies – powiedział były obrońca reprezentacji Argentyny.

– Przeżywamy niesamowitą przygodę w Anglii w tym szalonym czasie. Spędzam czas z rodziną, próbując pomóc, jak tylko możemy, ale to dziwny czas, trudny czas.

Zapytany, czy chciałby, aby jego następna praca odbywała się w Anglii, Pochettino odpowiedział:

– Nie wiem. Nie zamierzam zamykać żadnych drzwi. Czekam, aby poczuć, który projekt jest dla nas odpowiedni. Oczywiście żyjemy w bardzo szalonym momencie naszego życia. Ale jestem pełen energii i uwielbiam być częścią piłki, ale jednocześnie trzeba czekać na odpowiedni projekt.

Po zwolnieniu z Tottenhamu w zeszłym roku, Pochettino powiedział:

– Jestem w świecie piłki od dawna. Może klub potrzebuje napisać nowy rozdział. Nie narzekam na decyzję Daniela [Levy’ego], a człowiek, który mnie zastąpił, był dobrym przyjacielem i menadżerem, który traktował mnie bardzo dobrze w trakcie mojej kariery.

Wątpliwości na temat stabilności pozycji Solskjaera wzrosły w niedzielę, kiedy Manchester United przegrał u siebie 0:1 z Arsenalem. Pomimo pokonania Paris Saint-Germain i RB Lipsk w Lidze Mistrzów, “Czerwone Diabły” mają problem w meczach Premier League, zwłaszcza tych rozgrywanych na Old Trafford.

Były bramkarz Manchesteru United po meczu z Arsenalem, Peter Schmeichel, powiedział:

– To nie był dobry mecz pod żadnym względem. Nie rozumiem wyborów personalnych na to spotkanie. Od początku wydawało mi się, że to nie jest dobre ustawienie. Nie mogłem ustalić, w jakim systemie gramy.

Źródło: ManUtd.pl

Roy Keane: Pogba ma talent, ale pokazuje za mało na grę w Man Utd

Roy Keane: Pogba ma talent, ale pokazuje za mało na grę w Man Utd

Paul Pogba po przegranym meczu z Arsenalem ponownie wzbudził dyskusję na temat swojej przydatności w drużynie Ole Gunnara Solskjaera. Jednym z ekspertów, którzy zabrali głos w tej sprawie, był Roy Keane.

Po porażce z Tottenhamem 1:6, francuski pomocnik nie wybiegł w wyjściowej jedenastce “Czerwonych Diabłów” przez dwa kolejne mecze w Premier League. Najdroższy piłkarz w klubie z Old Trafford wrócił do podstawowego składu na starcie z Arsenalem, ale z pewnością nie zaliczy go do jednego z najbardziej udanych w swojej karierze. Pogba sprokurował rzut karny, bezmyślnie faulując Hectora Bellerina, czym przesądził o zwycięstwie “Kanonierów”.

Legenda Manchesteru United, Roy Keane uważa, że Paul Pogba nie pokazuje wystarczającej determinacji i zaangażowania w grze defensywnej, aby zasłużyć na bardziej regularne występy w pierwszym “garniturze” ekipy Ole Gunnara Solskjaera.

– Występy Paula Pogby w ostatnich latach nie były wystarczająco dobre. Potrzebujesz odwagi, jeżeli chcesz grać dla Manchesteru United. Jamie Redknapp ma rację mówiąc, że w tej chwili w składzie występuje obsesja na punkcie ochrony czwórki obrońców, ale United brakuje także kreatywności w ataku.

– Fernandes prezentował się wyśmienicie, natomiast Van de Beek nie zdążył jeszcze pokazać się z dobrej strony. Chciałbym go tam zobaczyć. Dlaczego nie? Widziałem McTominaya, widziałem Freda i Maticia – wszyscy próbowali, ale dla mnie nie zrobili wystarczająco dużo.

– Gracze, których wymieniłem nie byli wystarczająco regularni, by zmniejszyć stratę do Liverpoolu i Manchesteru City. Właśnie w tym kontekście na to patrzę. Nie obchodzi mnie rywalizacja z drużynami ze środka tabeli, którą toczą obecnie, interesuje mnie konkurowanie z Manchesterem City oraz Liverpoolem.

– Miałem wiele kłótni ze środkowymi obrońcami, kiedy grałem w pomocy. Wszyscy mają obsesję na punkcie obrony linii defensywnej United. Mówi się o energii, ale brakuje im zdecydowanie więcej. Potrzebują kreatywności, facetów z charakterem, z odrobiną serca. Pogba nie zrobił wystarczająco dużo.

– Myślę o tym, co Bill Shankly powiedział lata temu. Czasami nie wiesz, co otrzymasz od graczy, których masz do dyspozycji. Pogba nie jest wystarczająco dobrym piłkarzem, jeżeli chcesz wygrywać trofea. Miarą talentu zasługuje na grę w tej drużynie, ale nie robi wystarczająco dużo na boisku – nie daje z siebie wszystkiego na własnej połowie. Nie pokazuje ducha walki, nie walczy. Owszem, ma talent, ale to nie wystarczy, aby grać w pomocy Manchesteru United.

– Kiedy jesteś zawodnikiem takiego wielkiego klubu, dzień w dzień zarabiasz na życie jako piłkarz – przychodzi czwartek i piątek, a menedżer siedzi wtedy na boisku treningowym ze swoim sztabem przy filiżance herbaty i zastanawia się, kto wyjdzie w podstawowym składzie. “On zdecydowanie się w nim znajdzie” – takie było moje nastawienie, kiedy grałem dla Manchesteru United.

– Nie obchodzą mnie rotacje, systemy, nie obchodzi mnie to, jakie są zmiany. Będę grać, ponieważ trenowałem śmiertelnie ciężko. Obecni zawodnicy United nie przyprawiają Ole [Gunnara Solskjaera] o ból głowy.

– Pogba powinien być w tym zespole, ale kiedy sztab szkoleniowy rozważa na temat składu, wydaje mi się, że nie ufa mu wystarczająco w kwestii harowania na boisku.

“Czerwone Diabły” po sześciu meczach Premier League zgromadziły zaledwie siedem punktów i nie wygrały na własnym stadionie żadnego z czterech spotkań. Forma w lidze stanowi kontrast dla występów Manchesteru United w Lidze Mistrzów. Zdaniem Roya Keane, dyspozycja z boisk angielskiej ekstraklasy to efekt braku odwagi i męstwa, których od swoich podopiecznych zawsze wymagał sir Alex Ferguson.

– Alex Ferguson zawsze podkreślał, że grając w Manchesterze United, potrzebujesz odwagi. Musisz pragnąć piłki, kiedy tak naprawdę jej nie chcesz. Potrzebujesz dzielności właśnie w tym aspekcie. Odwaga niekoniecznie oznacza, by kogoś wyciąć na murawie.

– Odwaga polega na pragnieniu piłki, czując na plecach oddech swoich fanów. Odwagą jest również chęć podawania piłki do ataku. Widzieliśmy, że w meczu z Arsenalem piłkarze Manchesteru United wybierali tylko łatwe rozwiązania.

– Łatwo jest siedzieć przy filiżance herbaty i ciastku oraz wszystkich oceniać. Jednak nie da się ukryć, że piłkarze na murawie muszą radzić sobie znacznie lepiej – zakończył.

Źródło: ManUtd.pl

Diogo Dalot: zobaczymy, co wydarzy się pod koniec sezonu

Diogo Dalot: zobaczymy, co wydarzy się pod koniec sezonu

W ostatnim tygodniu letniego okienka transferowego, Manchester United zdecydował się wypożyczyć Diogo Dalota na cały sezon 2020/2021 do zespołu AC Milan. Trzeba przyznać, że przygoda Portugalczyka na włoskich boiskach rozpoczęła się całkiem obiecująco.

Mimo tego, że dwa ostatnie starcia w Serie A, Dalot przesiedział w całości na ławce, a trwający właśnie mecz z Udinese również ogląda póki co z pozycji rezerwowego, to zaliczył już dwa 90-minutowe występy w Lidze Europy. Szczególnie udany był ten ostatni – w meczu ze Spartą Praga boczny obrońca strzelił bramkę i zanotował asystę.

Dalot w krótkim wywiadzie opowiedział dziennikarzom o swoich odczuciach związanych z pierwszymi tygodniami pobytu na San Siro.

– Jestem szczęśliwym facetem. W ostatni czwartek zagraliśmy świetnie i odnieśliśmy przekonujące zwycięstwo. Muszę być też zadowolony ze swojego indywidualnego występu, ze względu na bramkę oraz asystę. Odczuwam satysfakcję na najwyższym możliwym poziomie – powiedział włoskiemu Sky Sport 21-letni piłkarz.

– Pracuję bardzo ciężko. Cały czas szukam drogi do powrotu do odpowiedniej dyspozycji i czuję, że wychodzi mi to coraz lepiej. Jednak przede wszystkim chcę być we właściwym dla siebie miejscu i na pewno mogę powiedzieć, że w Mediolanie czuję się bardzo dobrze – zakończył wypożyczony z ,,Czerwonych Diabłów” obrońca.

Przed paroma dniami “La Gazzetta dello Sport” informowała natomiast, że Milan nie ma zawartej opcji wykupu Dalota po skończonym okresie wypożyczenia. Nie przekreśla to pozostania Portugalczyka na San Siro na następne sezony, jednak wszystko będzie zależeć od jego dyspozycji na boisku i pomysłu Stefano Pioliego na budowę swojej defensywy.

Kontrakt Dalota z Manchesterem United obowiązuje do połowy 2023 roku. Sam zawodnik spytany o swoją dalszą piłkarską przyszłość odpowiedział krótko:

– Zobaczymy, co wydarzy się pod koniec sezonu. Teraz jestem w 100% skupiony na grze dla Milanu.

Źródło: ManUtd.pl

Marcus Rashford: liczba cierpiących ludzi jest wręcz niepojęta

Marcus Rashford: liczba cierpiących ludzi jest wręcz niepojęta

Marcus Rashford w przerwie między meczami reprezentacji Anglii nadal nie przestaje angażować się w kampanię społeczną na rzecz walki z ubóstwem wśród dzieci w Wielkiej Brytanii. Anglik udzielił przy tej okazji wywiadu dziennikowi “The Telegraph”.

Co do motywacji Marcus Rashforda nie ma wątpliwości. – Każdego dnia mnie to szokuje – mówi 22-letni angielski napastnik, gdy opowiada o swojej kampanii przeciwko ubóstwu żywieniowemu i nierównościom, jakie istnieją w społeczeństwie. – To wręcz rozsadza umysł, gdy słyszy się o liczbie ludzi, którzy cierpią i o liczbie ludzi, którzy nie wiedzą skąd mogą uzyskać pomoc. Jest wiele rzeczy, które mogłoby zszokować wielu ludzi, jeżeli znaliby fakty na temat tych problemów.

Rozpowszechnianie tych faktów, które mają w efekcie doprowadzać do zmian, jest misją dla Rashforda. To podczas lockdownu i okresu, w którym cierpiał na kontuzję placów, której doznał w styczniu tego roku i wydawało się, że wykluczy go to z gry z pozostałej części sezonu, a także z udziału w Euro 2020 w kadrze Anglii – turniej ten został później przełożony na przyszły rok – podjął decyzję w tej sprawie. Rashford już wcześniej poruszał problem ubóstwa, ale tym razem sprytnie wymyślił, że jego interwencja będzie dużo lepiej ukierunkowana.

– Wiesz, na początku zmagałem się z kontuzją placów, więc nie mogłem wykonywać żadnych ćwiczeń, nie mogłem nic robić na siłowni, więc skupiałem się dosłownie tylko na odzyskiwaniu sił. Zawsze jednak źle się czułem, gdy nie miałem, co robić, więc po prostu pomyślałem: “spróbujmy jeszcze raz skupić się na problemie, którego starałem się zacząć poruszać kilka lat temu” – wyjaśniał Rashford.

– Tym razem jednak chcieliśmy zrobić to w możliwie najlepszy sposób, więc poświęciliśmy temu więcej czasu i przeanalizowaliśmy fakty oraz liczby. Na początku miałem więc w to większy wkład, biorąc pod uwagę to, co robię teraz. Teraz chodzi bardziej o podtrzymywanie tego rozmachu, więc póki sprawy idą do przodu i we właściwym kierunku, a ja widzę malejące liczby i więcej rodzin, którym dostarczana jest pomoc i które nie wstydzą się o nią prosić, to sprawia mi to przyjemność.

Tweet był pierwszym publicznym znakiem, gdy Rashford poprosił o przekazanie informacji na temat problemu, który dotyka 1,3 miliona dzieci, które kwalifikują się do otrzymywania darmowych posiłków w szkołach, ale nie otrzymali ich podczas lockdownu. To z kolei rozpoczęło współpracę Rashforda z organizacją charytatywną FareShare. Anglik jest najmłodszym z pięciorga rodzeństwa wywodzącym się z rodziny, która pozostawała pod opieką samotnej matki, Melanie, która imała się różnych prac, aby związać koniec z końcem i sami odwiedzali wówczas banki żywności czy kuchnie, gdzie podawano zupy. W szkole z kolei korzystał z klubowych śniadań i lanczów.

Rashford nigdy o tym nie zapomniał i w czerwcu wystosował swój list zaadresowany do brytyjskiego parlamentu, który okazał się mieć wielką moc i zmusił do zmiany polityki przez Premiera, Borisa Johnsona, który przeznaczył 120 milionów funtów na opłacenie posiłków dla zubożałych dzieci w całym kraju.

– Myślę, że chodzi po prostu o to, aby być precyzyjnym w tym, co chcemy osiągnąć i w sprawach, które czujemy, że przyniosą największe korzyści – mówił dalej Rashford na temat prowadzonej przez siebie kampanii społecznej. – Dość ważnym dla mnie i dla zespołu ludzi, który ze mną współpracuje, jest robienie jednego kroku na raz. To dla nas jedna z najważniejszych spraw, ponieważ faktycznie daje do większy efekt dla rodzin, którym staramy się pomóc, gdy robimy to właśnie w ten sposób.

Rashford stoi teraz na czele ruchu, który walczy na rzecz dzieci obarczonych ubóstwem – wspierając dofinansowanie śniadań w szkołach i rozszerzając program bonów żywnościowych – stając się postacią jednoczącą w czasach kryzysu. W zeszły weekend, podczas Queen’s Birthday Honours, został uhonorowany tytułem MBE.

Czy rozważał w ogóle odrzucenie przyznania tego odznaczenia? – Będąc szczerym, tak naprawdę nawet się w to za bardzo nie wczytywałem – odparł Rashford. – Byłem dumny, że Królowa doceniła to, co staram się robić. Myślę, że biorąc pod uwagę, to co się działo, podniosło to nieco bardziej świadomość na temat spraw, w imię których działałem niż na temat otrzymania przeze mnie MBE. Więcej ludzi angażuje się teraz w pomoc tym rodzinom i muszą na to spojrzeć z tego punktu widzenia.

Wydaje się, że Rashford należy do pokolenia piłkarzy – któremu być może przewodniczy Raheem Sterling, jego kolega z reprezentacji Anglii – którzy są bardziej przygotowani na to, aby przemawiać do innych.

– Zdecydowanie daje to element swobody, gdy mówi się o sprawach, które są dla ciebie ważne – mówi dalej. – Właśnie tak to się dla mnie zaczęło, po prostu od mówienia na temat czegoś, co uważałem za słuszne. Nie uważam, aby piłkarze powinni czuć się źle, robiąc coś takiego. To staje się coraz ważniejsze, a im więcej ludzi to robi, tym bardziej otwiera to oczy pod kątem tego, ilu ludziom możemy tym pomóc i jaki to może przenieść efekt.

Z drugiej strony nieuchronnie doprowadziło to do krytyki, że Rashford, który przygotowuje się właśnie do meczu Anglii z Danią na Wembley w Lidze Narodów, który odbędzie się w środowy wieczór, powinien po prostu skupić się na piłce nożnej.

– Nie da się kontrolować tego, co ludzie zamierzają mówić na twój temat – odpowiada Anglik. – To nie to jest ważne. Ważne jest pomaganie ludziom, którym pomogliśmy do tej pory i miejmy nadzieję, że pomożemy kolejnym w przyszłości. Do tego po prostu zamierzam grać w piłkę po swojemu i dalej się rozwijać, nawet pomimo tego, że jest to bardzo drażliwy temat.

A czy Rashford czuje, że prowadzona przez niego kampania społeczna jakoś na niego wpływa? – Robię wszystko, co w mojej mocy, aby to rozdzielić – mówi. – Zrobiłem to w możliwie najlepszy sposób.

– Wciąż pozostaję skupiony na boisku, wciąż ciężko pracuję i staram się pomagać drużynie, to będzie się mnie trzymać. To w końcu coś, co robię odkąd pamiętam, odkąd jestem dzieckiem. Skupianie się na sprawach boiskowych to dla mnie prawie jak druga natura. Musiałem zwiększyć moje zrozumienie problemów, jakie istnieją poza boiskiem, aby móc pomagać ludziom.

Czy zawsze będzie człowiekiem zaangażowanym w tego typu kampanie? – Nie wiem, co przyniesie przyszłość – odpowiada Rashford. – Chodzi po prostu o pomaganie ludziom w możliwie najlepszy sposób, niezależnie od tego czy te rzeczy będą się działy przez całą moją karierę, ale mam nadzieję, że nie, ponieważ uważam, że wiele problemów powinna zostać rozwiązana i naprawiona do tego czasu. Wciąż jestem jeszcze młody i czerpię bardzo dużą przyjemność z gry w piłkę, przy okazji pomagając ludziom.

– Uważam, że gra dla Manchesteru United i reprezentacji Anglii w młodym wieku pomogła mi dojrzeć znacznie szybciej, niż się tego spodziewałem. Jestem wdzięczny z otrzymania tych szans i bardzo szczęśliwy, że znalazłem się w takim położeniu. Czuję się swobodnie w kwestii wypowiadania się na tematy, które czuję, że są dla mnie ważne. Jest tak z powodu moich doświadczeń z przeszłości, które sprawiają, że czuję się w tym tak komfortowo.

Źródło: ManUtd.pl

Brandon Williams zadebiutował w reprezentacji Anglii U-21

Brandon Williams zadebiutował w reprezentacji Anglii U-21

Boczny obrońca Manchesteru United, Brandon Williams, zaliczył debiut w młodzieżowej kadrze reprezentacji Anglii. W środowym meczu eliminacji do mistrzostw Europy U-21, Anglicy niespodziewanie zremisowali z rówieśnikami z Andory 3:3.

Urodzony w Manchesterze obrońca zagrał na lewej stronie defensywy w drużynie Aidy’ego BoothroydaWilliams rozegrał całe 90 minut tego otwartego spotkania, w trakcie którego obie drużyny wychodziły na prowadzenie. Mecz zakończył się niesatysfakcjonującym Anglików podziałem punktów, mimo 81% posiadania piłki.

Pochodzący z dzielnicy Harpurhey Williams zaliczył debiut w Manchesterze United we wrześniu 2019 roku, po tym jak wszedł z ławki w pucharowym meczu z Rochdale, zremisowanym przez ekipę Solskjaera 1:1. 20-latek zrobił spore wrażenie i swój pierwszy mecz w podstawowym składzie zagrał tydzień później w starciu z AZ Alkmaar w Lidze Europy.

W swoich późniejszych występach przeciwko Partizanowi i Brighton, został wybierany zawodnikiem meczu, podkreślając swoją dużą popularność wśród fanów. Zawodnik zakończył zeszły sezon z 36 występami we wszystkich rozgrywkach w seniorskich barwach Manchesteru United. Wychowanek Akademii “Czerwonych Diabłów” niedawno przedłużył również kontrakt z klubem do 2024 roku.

Williams dostał powołanie do kadry U-21 już w sierpniu, lecz w nie wziął udziału w zgrupowaniu z uwagi na uraz stopy. Ostatecznie udało mu się w niej zadebiutować w październiku, a wcześniej zbierał doświadczenie w meczach kadry U-20.

Źródło: ManUtd.pl