Kapitan “Czerwonych Diabłów” przyznał, że opinia publiczna nie chce, by jego klub spisywał się dobrze i kiepski start sezonu w ich wykonaniu jest zbytnio wałkowany w mediach.

Harry Maguire przyznał, że spora część krytyki, jaka spada na zespół z Old Trafford wynika z zazdrości. Nie pomaga to presji spoczywającej na barkach zawodników, a także menedżera.

Wyniki Manchesteru United, szczególnie ligowe, nie napawają optymizmem i zespół tego kalibru nie powinien okupować pozycji w dolnej połowie tabeli, ale zdaniem Anglika nagonka na “Czerwone Diabły” wynika z ich wysokiego statusu dyktowanego dziejami.

W siedmiu pierwszych kolejkach Premier League w tym sezonie, piłkarze Solskjaera ponieśli trzy porażki i gdyby nie wygrana z Evertonem, to byłby to najgorszy od 30 lat start kampanii ligowych rozgrywek. Maguire naciska jednak, że to status klubu wpływa na głosy krytyki, które dosięgają “Czerwone Diabły”.

– W tym klubie zauważyłem jedną rzecz – jestem tu od półtora roku – to, że jesteśmy najczęściej omawianym klubem świata – mówił Maguire. – Czemu? Bo jesteśmy największym klubem świata. Ludzie nie chcą, byśmy dobrze się spisywali. Czemu? Pewnie ze względu na sukcesy, które mieliśmy w przeszłości.

– Musimy temu sprostać, musimy reagować na to i nie pozwolić, aby negatywne głosy dostały się do naszej bańki podczas treningów. Czasami dla chłopaków to trudne.

To obrońcy Manchesteru United byli najczęściej krytykowani po przegranym meczu z Istanbulem Basaksehirem w ramach Ligi Mistrzów, ale za to po sobotnim meczu z Evertonem Solskjaer nie mógł się nachwalić ich postawy.

– Myślę, że występ Harry’ego był topowy przeciw – dla mnie – jednemu z najlepszych w grze w powietrzu, czyli Dominicowi Calvertowi-Lewinowi, z jego wyczuciem chwili w powietrzu, wyskokiem, sprężystością i atletycznością – mówił menedżer Manchesteru United. – Myślę, że obrona broniła bardzo dobrze przeciw niemu. Jestem bardzo zadowolony z Harry’ego i pozostałych obrońców – mówił Norweg.

Po przerwie reprezentacyjnej Manchester United zmierzy się na własnym stadionie z West Bromem, a następnie (również na Old Trafford) z tureckim Istanbulem Basaksehirem.

Źródło: ManUtd.pl